Poznań spacerkiem

Zawaleni obowiązkami w lipcu mogliśmy pozwolić sobie jedynie na weekendowy wyjazd. Tym razem padło na Poznań. Największe miasto w Wielkopolsce (i według niektórych pierwsza stolica państwa Piastów) jest miejscem, które koniecznie trzeba odwiedzić. Obydwoje już wcześniej zwiedzaliśmy Poznań, więc tym razem postawiliśmy na poznanie miasta z perspektywy mieszkańca — spacery po urokliwych miejscach i letni luz. W naszej relacji nawet nie próbujemy być przewodnikami — za mało wiemy i są od nas lepsi. Zobaczcie po prostu, co nas urzekło w Pyrlandii. 😉

Rynki, ryneczki

Stary Rynek — Poznańska klasyka. Jeden z największych rynków w Europie. Zarówno ratusz, jak i kamienice urzekają kolorami i kształtami – tworzą przepiękną całość.

Oprócz tego najbardziej znanego — Starego — w Poznaniu, tak jak przed wiekami, rynki i place pełnią funkcje handlowe. Czy to na rynku Jeżyckim, Łazarskim (choć tam nie dotarliśmy), czy placu Bernardyńskim — tam się sprzedaje i kupuje bezpośrednio, na wolnym powietrzu, tak jak przed wiekami. W Warszawie trochę mi tego brakuje. Fakt, są bazary i targi, ale to nie to samo, co rynek. Chyba że nie znam tych miejsc, macie coś do polecenia?

Jeżyce

Dziś dzielnica miasta, a kiedyś wieś tuż za jego granicą. Stanowiło zaplecze gospodarcze. To tu powstała pierwsza stacja kolejowa, a potem ogród zoologiczny — dzisiejsze Stare Zoo. Włączona do Poznania w 1900 roku zaczęła się jeszcze szybciej rozwijać. Mimo tego do dziś zachował się układ podmiejskiej wsi. Ponad połowę obszaru zajmuje zabudowa z początku wieku, z wieloma elementami secesyjnymi, co mnie, jako warszawiaka (z powojennej architektury), niezmiennie zachwyca.

Detale

Spacerując po miastach, zawsze zwracam uwagę na detale — drobne, mało widoczne tworzą duszę i mikroklimat miejsca. A Poznań jest ich pełen! Nie sposób o nich pisać, są jak odcień koloru. Wyizolowane, same —  nie są niczym szczególnym, dopiero w całości nabierają charakteru. Są to tabliczki, napisy, kwiatki, gzymsy, okna, zdobienia, szyldy… To trzeba zobaczyć na własne oczy, do czego gorąco zachęcamy!