Supraśl – dla spragnionych Podlasia

Chcesz zabrać drugą połówkę na ciekawą randkę? Jedź do Supraśla. Babcię na fajną wycieczkę? Jedź do Supraśla. Odpocząć w spokojnym i pięknym miasteczku? Jedź do Supraśla! 16 kilometrów na północy wschód od Białegostoku znajduje się miasteczko Supraśl, które urzeknie Cię… o rany, a czym ono Cię nie urzeknie! Naprawdę, po prostu jedź do Supraśla. A jeśli nie jesteś jeszcze przekonany bądź przekonana, zobacz, co sprawiło, że wpisaliśmy tę miejscowość na listę ulubionych.

Supraśl: Muzeum Ikon

Nawet jeśli ikona kojarzy Ci się przede wszystkim z informatyką, do kościoła zaglądasz tylko na ślubach znajomych, a w muzeum byłeś ostatnio na wycieczce klasowej w liceum, to i tak odwiedź Muzeum Ikon w Supraślu. A najlepiej najpierw zrób rezerwację telefonicznie (wystarczy 1-2 dni wcześniej, chyba że jedziesz tam na długi weekend), by mieć pewność, że uda się wejść. W niewielkiej przestrzeni Muzeum Ikon znajduje się ponad 1 tys. eksponatów. Większość z nich to piękne, cenne ikony, ale zobaczysz tam też piękne freski i przedmioty sakralne. To doskonała dawka wiedzy i mistyki dla każdego. I oczywiście niezwykłe doznanie estetyczne – ikony potrafią zachwycić, ale także zaniepokoić i skłonić ku refleksji niezależnie od zaawansowania wiedzy o prawosławiu czy jakiegokolwiek zaangażowania religijnego.

Supraśl: Muzeum Sztuki Drukarskiej i Papiernictwa

Gratka dla każdego, kto na widok czytnika i cyfrowej prenumeraty marszczy nosek i bierze na sztandar książkę pachnącą farbą drukarską lub antykwariatem. To jedno z tych muzeów, gdzie przewodnik nie przynudza, recytując monotonnie historię eksponatu. Zamiast tego na Twoich oczach robi papier, uruchamia skomplikowaną wiekową machinę, a na koniec drukujesz sobie własnoręcznie zakładkę do książki bez komunikatu Wymień toner! Jeśli historię druku przespałeś na lekcjach, masz niepowtarzalną okazję, by wysłuchać jej jeszcze raz i to w bardzo atrakcyjnym wydaniu. Warto skorzystać także z oferty warsztatowej muzeum.

Supraśl – zabytki: domy tkaczy

Ulica 3 Maja w Supraślu to cudowne miejsce na spacer. Przechadzając się nią, będziesz mijać niewysokie, prostokątne domki, drewniane, ale kolorowe, niektóre z pięknymi zdobieniami lub okiennicami. Powstały one w pierwszej połowie XIX wieku, a pomysłodawcą był Wilhelm Fryderyk Zachert, włókiennik i właściciel manufaktury włókienniczej w Supraślu. W domkach mieszkali oczywiście robotnicy, którzy po kilku latach stanowili znaczną część mieszkańców miasteczka. Zachert pochodził ze Zgierza i tam pierwotnie prowadził interesy. Po upadku powstania listopadowego wprowadzono w Królestwie Polskim bardzo niekorzystne przepisy – eksport płótna do Rosji został obłożony 30-procentowym podatkiem, a eksport do Chin zakazany. Wyjściem okazało się przeniesienie biznesu na ziemie pod zaborem rosyjskim – do Supraśla, który w ciągu 20 lat zwiększył liczbę mieszkańców ponad 10-krotnie. Obecnie domy tkaczy są zamieszkane lub mieszczą się w nich lokale usługowe. Spacerując, warto zwrócić uwagę na zachowany stary obraz Matki Boskiej na domu nr 13.

Supraśl: Monaster Zwiastowania Przenajświętszej Bogurodzicy

Czyli prawosławny klasztor męski, chyba najsłynniejszy zabytek Supraśla. Nie bez przyczyny, ponieważ w 1500 roku dał początek dzisiejszemu miasteczku.

Brama monasteru
Brama monasteru

Wiąże się z tym pewna legenda. Zakon prawosławny został założony w innym miejscu – w Gródku, a fundatorami byli Aleksander Chodkiewicz, marszałek Wielkiego Księstwa Litewskiego, i wojewoda nowogródzkiego oraz Józef Sołtan, arcybiskup smoleński. Pierwotna lokalizacja nie odpowiadała mnichom, gdyż było to głośne miasto służące głównie wojsku. Mnisi puścili więc na rzekę Supraśl krzyż, wierząc, że w miejscu, gdzie się on zatrzyma, wybudują swój klasztor. I krzyż zatrzymał się u stóp wzniesienia na którym stoi dziś monaster. Monaster od początku rozwijał się prężnie, już w 1557 roku posiadał 200 ksiąg drukowanych lub pisanych ręcznie, co na tamte czasy było znaczącą liczbą i jedną z największych kolekcji klasztornych w kraju.

Na terenie monasteru w Supraślu obecnie są trzy cerkwie. Najbardziej widoczna, w samym centrum stoi cerkiew pw. Zwiastowania Przenajświętszej Bogurodzicy. Łączy w sobie styl gotycki i bizantyński, a także funkcje sakralne i obronne. W środku zdobiona była freskami przedstawiającymi życie Jezusa i Maryi, aniołów i świętych. To tego zdobiona wyrobami jubilerskimi. W XVII wieku cerkiew i monastyr uznał unię brzeską i przyjął regułę bazyliańską. Wnętrze cerkwi zostało urządzone w duchu baroku – powstał trzyrzędowy ikonostas, który był uznawany za jedno z najwybitniejszych tego typu dzieł na całym Podlasiu.

W 1786 roku majątek zakonu został skonfiskowany przez władze pruskie. Stopniowo część zabudowań zaczęła pełnić inne funkcje, takie jak szpital czy zakłady włókiennicze. W 1824 roku monaster w Supraślu ponownie został objęty przez Kościół prawosławny (w 1888 roku wybudowano na terenie monasteru cerkiew pw. św. Jana Teologa) i sprawował nad nim pieczę do I Wojny Światowej. Zespół klasztorny przetrwał działania wojenne i został oddany katolickim Salezjanom. Podczas II Wojny Światowej monastyr i cerkiew zostały splądrowane i zniszczone, aż w końcu wycofujące się wojska niemieckie wysadziły cerkiew. Po wojnie w budynkach monasteru działała szkoła rolnicza i dopiero od lat 80. stopniowo Kościół Prawosławny odzyskiwał budynki, prowadzone były prace remontowe i nad odbudową Cerkwi Zwiastowania (obecnie rekonstruowane jest wnętrze).

Monaster udostępniony jest do zwiedzania codziennie, za wyjątkiem poniedziałków i świąt. Niedaleko monasteru można podziwiać także Dom Ogrodnika (starą pocztę) – pięknie zachowany zabytek architektury drewnianej.

Supraśl – atrakcje

Samo przechadzanie się cichymi, spokojnymi uliczkami Supraśla, w cieniu drzew sadzonych wzdłuż drogi, jest dużą przyjemnością. W zabudowie miasta łatwo znaleźć starsze, malownicze domki obrośnięte bluszczem. Warto przespacerować się bulwarami wzdłuż rzeki Supraśl, a latem wykąpać w chłodnej, dość płytkiej wodzie lub spłynąć kajakiem. Supraślanie i białostocczanie wiele z ciepłych dni spędzają na pobliskiej plaży, skąd blisko do rynku i mieszkalnej części miasta. W zadumie warto także zajrzeć na cmentarz ewangelicki, gdzie zachowały się kaplice rodzin Buchholtzów i Zachertów, a także bardzo stare nagrobki innych obywateli miasta. Zalecamy być uważnym – furtka lubi płatać figle, zamykać się i straszyć, że czas na rozrywkę dla Supraślan: podziwianie wystraszonych turystów, przechodzących przez płot zabytkowego cmentarza. My byliśmy o krok od zrealizowania tego planu ewakuacyjnego. 😉

I punkt obowiązkowy programu – wizyta w barze Jarzębinka przy ulicy 3 Maja! Tradycyjne podlaskie dania smakują tam wyśmienicie. Niestety nie pokażemy Wam zdjęć, bo priorytetem podczas konsumpcji było skupienie się na rewelacyjnym smaku. W krótkiej karcie znajdziecie najbardziej znane podlaskie dania – kiszkę i babkę ziemniaczaną, kartacze, a także chłodnik, podpiwek i domowy kompot. Palce lizać!

Źródła:

Dodaj komentarz