Rowerowa Warszawa — Tor kolarski

Przyjemnie jest, gdy podczas załatwiania spraw na mieście coś wyrwie cię z myśli o obowiązkach i przypomni dziecięce marzenia. U mnie był to głos lektora w autobusie (na którego prawie nigdy nie zwracam uwagi), czytającego: Następny przystanek — tor kolarski.

Dziecięce marzenie

Pamiętam jak dziś, gdy odbywały się Igrzyska Olimpijskie w Sydney. Był rok 2000, a ja z maniakalnym, dziecięcym uporem oglądałem wszystkie dyscypliny. Szczególnie spodobało mi się kolarstwo torowe. Grupa ludzi jeździ w kółko, raz górę, raz w dół. Do tej pory nie poznałem zasad, ale wtedy stwierdziłem, że jest to tak fantastycznie abstrakcyjne, że chcę to trenować! Cóż, marzenia pozostaną na zawsze marzeniami. Niestety nie było gdzie ćwiczyć. Nowy tor w Pruszkowie miał się dopiero budować — ostatecznie ukończono go w 2008 roku. W Warszawie wtedy tor istniał, ale już niezdatny do jazdy. Nie wiedziałem, gdzie się znajduje, jak wygląda; tylko o nim słyszałem, dlatego z wielkim entuzjazmem poznałem to miejsce — tor kolarski Nowe Dynasy.

Nowe Dynasy

Nowe Dynasy w 1976; źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe
Nowe Dynasy w 1976; źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe (www.nac.gov.pl)

Tor kolarski znajduje się przy ulicy Podskarbińskiej 11 na Warszawskiej Pradze Południe, zarządzany przez klub sportowy Orzeł. Budowany w latach 1969–1972, nowoczesny na tamte czasy miał długość 1/3 km czyli 333 metry. Oprócz toru oddano do użytku hotel, dwie sale sportowe, siłownię, saunę fińską i gabinety odnowy biologicznej, rozbudowano przedwojenną halę sportową na rogu Podskarbińskiej i Stanisławowskiej. Obiekty służyły nie tylko kolarzom, ale także innym sportowcom. Podobno otwarcie obiektu uświetniła grupa grochowskich harlejowców. Od samego początku rozgrywano tu prestiżowe zawody krajowe i międzynarodowe. Trenowali tu znakomici polscy kolarze torowi, m.in. Mirosław Jurek czy olimpijczyk z Sydney Konrad Czajkowski, któremu sam kibicowałem.

W latach 80-tych rozgrywane tu zawody były coraz mniej prestiżowe, a przemiany ustrojowe i zmiany w kolarstwie — zawody rozgrywane na halach z drewnianym torem — spowodowały, że w 1997 roku zaprzestano tu treningów. Od tamtego czasu tor stoi zapomniany i niszczeje. Pojawiają się plany względem tego obiektu: grupa lokalnych aktywistów próbowała podnieść publiczną dyskusję o rewitalizacji toru, ale władze klubu informowały o planach budowy w tym miejscu hali sportowej. Przez ostatnie lata klub toczył spór z miastem o to, kto jest właścicielem terenu, na którym stoi tor. Ostatecznie uznano, że teren należy do miasta, a plany zagospodarowania terenu mogą pozwolić na jego zabudowę niekoniecznie na cele sportowe. To samo dotyczy zabytkowej hali. Tor jednak ma być uczczony szpalerem drzew i wzorem na bruku, a hala ma zostać wyremontowana. Sprawa jest w toku.

Tor obecnie

Przyroda nie lubi próżni, więc zajęła opuszczone trybuny i stworzyła już spore zarośla. Tak samo wewnętrzny plac jest teraz przejęty przez trawy, owady, ptaki i koty, a na torze ścigają się jedynie ślimaki. Obiekt na pewno jest chętnie odwiedzany przez miejscowych ludzi, o czym świadczą rozbite butelki po piwie, a także różnego rodzaju śmieci (np. elektronika z przełomu wieków). Mimo to tor robi wrażenie i ma swój urok. Jeżeli lubicie klimat opuszczonych miejsc, jest to pozycja obowiązkowa.

Bonus dla dociekliwych — Dynasy

Przenieśmy się jeszcze na chwilę na drugą stronę Wisły, na Powiśle. Spacerując wzdłuż skarpy w okolicy Uniwersytetu, możemy zajść na ulicę Dynasy. Czy ma ona coś wspólnego z torem na Pradze? Otóż ma! Praski obiekt swoją nazwę — Nowe Dynasy — zawdzięcza pierwszemu torowi kolarskiemu w Warszawie, który stał właśnie na Powiślu.

Tor kolarski na Dynasach (Powiśle); Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe (www.nac.gov.pl)

Okoliczne tereny zwane były od XVIII w. Wzgórzami Dynasowskimi, a potem Dynasami (od zmienionego, przez Mickiewicza w Panu Tadeuszu nazwiska właściciela terenu, Karla Ottona von Nassau-Siegena). Przy ul. Oboźnej 1/3 swoją siedzibę od 1892 roku miało Warszawskie Towarzystwo Cyklistów. Obok pałacyku wybudowano ziemny tor kolarski, a w 1920 zmodernizowano go — pokryto nawierzchnię betonem. Obiekt oświetlałny był przez ruchomy reflektor elektryczny, który sam w sobie stanowił atrakcję, a wewnątrz toru znajdowały się dwie sadzawki. Obiekt był popularny wśród warszawiaków — jeździł tu m.in. Henryk Sienkiewicz i Bolesław Prus, potem Jadwiga Smosarska czy Adolf Dymsza. W 1925 roku wybudowano obok pierwszy w Polsce i najnowocześniejszy w Europie kryty tor z drewnianą nawierzchnią. W 1937 roku skończyła się dzierżawa terenu, więc część budynków rozebrano, a wojna i Powstanie Warszawskie dokończyły dzieła. Budowniczowie toru na Pradze, pamiętając o kolarskich tradycjach terenu Dynasów, postanowili więc do nich nawiązać nazwą toru.

I jeszcze coś dla kinomanów

W budynkach klubu Orzeł kręcono komedię Stanisława Barei „Miś” — to filmowe korytarze i pomieszczenia klubu Tęcza. Słynna szafa, do której śpiewał trener II klasy Wacław Jarząbek, rzeczywiście stała u dyrektora zarządu. Jak głosi strona internetowa klubu (ostatnia aktualizacja 2014 rok), można tę szafę zobaczyć i wykonać pamiątkowe zdjęcie po wcześniejszym umówieniu.

Dodaj komentarz